Koronawirus (COVID-19) szansa i wyzwanie!
Pandemia bezsprzecznie wpłynęła na życie większości Polaków, a wprowadzane w ramach walki z nią restrykcje uderzyły w ekonomiczne podstawy tysięcy podmiotów gospodarczych, w tym firm sprzątających. W większości przypadków można mówić jedynie o negatywnych aspektach omawianej sytuacji, tymczasem pochylając się nad rzeczywistością, w której funkcjonują agencje sprzątające, trzeba stwierdzić, że wraz z wyzwaniami pojawiły się także nowe szanse. Jaką stanowią one jednak wartość i czy dotyczą naprawdę wszystkim firm? M.in. nad tym zastanawiamy się w poniższym tekście, w którym analizujemy położenie przedsiębiorstw z branży sprzątającej.

Pandemia a wzrost znaczenia usług agencji sprzątających

Jednym ze skutków ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego był wzrost zapotrzebowania na najwyższy poziom czystości, ponieważ jakiekolwiek zanieczyszczenia zaczęły być postrzegane jako potencjalne siedlisko wirusów. Zwykłe sprzątanie stało się niewystarczające – wiele przedsiębiorstw zdecydowało się na rozpoczęcie współpracy z profesjonalnymi firmami sprzątającymi, które oprócz utrzymania czystości świadczyły także wysokojakościowe usługi w zakresie dezynfekcji czy ozonowania pomieszczeń.
Dla mnóstwa agencji sprzątających ogłoszenie stanu zagrożenia epidemicznego stało się zatem impulsem do poszerzenia wachlarza świadczonych usług, co skutkowało ich zauważalną dywersyfikacją i rozbudową oferty. Profesjonalizacja wiązała się także z rozwojem personelu, który musiał dostosować tryb pracy do wymogów rządowych, ale i samych klientów, którzy nierzadko bali się o swoje bezpieczeństwo. Opanować trzeba było zasady funkcjonowania w reżimie sanitarnym czy prawidłowe stosowanie środków dezynfekujących.

Wysoce specjalistyczne usługi stały się niezbędne we wszystkich placówkach, które mimo wprowadzanych z różną intensywnością restrykcji musiały bądź mogły pozostać otwarte. Mowa tu m.in. o szpitalach, przychodniach, oddziałach ratunkowych, sklepach spożywczych, aptekach i wielu firmach produkcyjnych. Funkcjonowanie w gospodarce było obwarowane przepisami, które trzeba było spełniać, żeby móc działać zgodnie z obowiązującym prawem, co pozytywnie przekłada się na zainteresowanie profesjonalnymi usługami sprzątającymi. Warto pamiętać jednak, że każdy medal ma dwie strony – teraz kilka słów o tej ciemniejszej.

Pandemia jako zagrożenie dla firm sprzątających

Nie można zaprzeczyć, że przez pandemię wzrosło zainteresowanie usługami firm sprzątających. Trzeba jednak podkreślić, że równocześnie wielu klientów przestało lub znacznie ograniczyło korzystanie z nich. Głównym powodem były wprowadzone przez rząd restrykcje i ograniczenia. Zamknięte biura, sklepy meblowe, galerie handlowe czy niedziałające oddziały przedsiębiorstw, których pracownicy zaczęli działać w trybie zdalnym, sprawiły, że niepotrzebne stało się regularne sprzątanie tysięcy lokali, klubów, restauracji czy biznesowych wnętrz.
Jednocześnie bardzo ograniczone stało się świadczenie usług dla osób prywatnych, gdyż czynności te wykonywało się zazwyczaj pod nieobecność właścicieli, a przez ogłoszenie restrykcje wszyscy domownicy, łącznie z dziećmi, przebywali w domach czy mieszkaniach. Zalecenie samoizolacji wpłynęło również na decyzje wielu osób, które rezygnowały ze sprzątania z troski o własne bezpieczeństwo, w przekonaniu o możliwość zakażenia się od obcych. Inni musieli podjąć podobną decyzję ze względu na ograniczony budżet, gdyż sami stracili pracę lub przestali zarabiać tyle, co wcześniej.

Na samym początku stanu zagrożenia epidemicznego wyjątkowo trudnym wyzwaniem dla agencji sprzątających była również znacząco ograniczona dostępność środków dezynfekujących i odzieży ochronnej, które stosuje się podczas pracy z silnymi detergentami, co mogło ograniczyć ich możliwości. Artykuły pojawiające się na rynku trafiały bowiem w pierwszej kolejności do podmiotów medycznych, a ogromny popyt na nie utrudniał dostępność i windował ceny. Kiedy sytuacja się już unormowała, firmy sprzątające musiały zmierzyć się z kosztami w postaci podwyższonych kosztów działalności, co wynikało z konieczności zakupu maseczek, rękawiczek, kombinezonów i innych środków ochrony. Ich wykorzystywanie stało się często konieczne ze względu na oczekiwania klientów i obowiązujące przepisy.

Czasy po stanie epidemii wielką szansą dla agencji sprzątających?

Okres zintensyfikowanych działań rządowych przeciwko skutkom epidemii miał niewątpliwie jasne i ciemne strony dla firm sprzątających, jednak w jakich kolorach maluje się ich przyszłość? Ze względu na wycofanie się z licznych restrykcji przez rząd sytuacja zdaje się powracać do normalności, lecz wydaje się, że stan epidemii zwiększył świadomość ludzi dotyczącą istoty zachowania czystości i higieny. To z kolei może przełożyć się na większe zapotrzebowanie na usługi agencji sprzątających również w momencie, gdy sytuacja nadzwyczajna zostanie odwołana, a stan epidemii zniesiony. Obecnie wiele czynników może zwiastować długookresową poprawę i brak konieczności ponownego wprowadzania restrykcji, jednak co chwilę słychać o nowych typach wirusa czy kolejnych falach w różnych częściach świata. Wydaje się więc, że utrzymanie higieny na najwyższym poziomie będzie niezmiennie potrzebne przez dłuższy czas.

Rozpatrując stan epidemii jako szansę dla firm sprzątających, trzeba zwrócić uwagę na konieczność posiadania umiejętności i wdrożenie procedur, które prowadziły do rozwoju i rozszerzenia usług w odpowiedzi na zmienną sytuację na rynku. Jednocześnie należy podkreślić, że z pandemii silniejsze wyszły przede wszystkim te przedsiębiorstwa, które już we wcześniejszej działalności wykazywały się profesjonalizmem, innowacyjnością i w trudnym okresie, jakim jest stan epidemii, tylko potwierdziły swoje kompetencje i umocniły rynkową pozycję.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.